wtorek, 30 października 2012

Album dla Zuzi

Zuzia to niezwykła osóbka. Roztacza nad wszystkimi aurę swojego uroku osobistego i nie masz szans, musisz się zakochać. Poznałyśmy się w dosyć nietypowych okolicznościach, które już na zawsze pozostaną w mojej pamięci, ale dzisiaj nie o tym. :-) Dzisiaj o albumie z pięknej sesji zrobionej przez Magdę.
Album powstał już chwilę temu, ale że chciałam żeby był niespodzianką, musiał poczekać na publikację do urodzin Zuzi. Za to, nie mogłam się powstrzymać i do kompletu powstał również kalendarz na biurko. Również ze zdjęciami, które uwielbiam oglądać w nieskończoność. Wykorzystałam do niego bazę do kalendarza z the MINI art.






sobota, 27 października 2012

Kalendarz

Piękne zdjęcie mają to do siebie, że ciężko się z nimi rozstawać. :-) Dlatego dla Ani przygotowałam kalendarz ze zdjęciem jej córki Nataszy. :-) To czysta przyjemność pracować z tak wspaniałymi zdjęciami. A kalendarz już wkrótce będzie zapełniał się terminami kolejnych sesji, na których efekt już nie mogę się doczekać.




piątek, 26 października 2012

Album dla Emilka

Emil to słodki zawadiaka, podejrzewam, że skradnie serce niejednej niewiaście :-). Sami zobaczcie jak go widziały Dziewczyny :-) Osobiście jestem zakochana, toteż z wielką ochotą i przyjemnością stworzyłam dla niego mały album.



czwartek, 25 października 2012

środa, 17 października 2012

Time goes by...

Pamiętam, jak jeszcze niedawno robiłam kalendarze na 2012 rok... Hmmm... Z jednej strony jakby to było wczoraj, a z drugiej strony, mam wrażenie, że minęła cała epoka od tamtej chwili :-) Tymczasem przyszła pora, na kalendarze na rok 2013... To już??? Ten rozpoczyna serię, będą kolejne :-) Obiecuję. :-) Mam nadzieję, że się Wam spodobają. Są w formie książkowej, z osobnym miejscem na zapiski, ale w takim formacie, że zmieszczą się do torebki. :-) Takie lubię najbardziej.



piątek, 12 października 2012

Niebieskości i chwila rozmarzenia :-)

Dzisiejszy dzień był pełen emocji, wszelakich :-) Najpierw głupie sny, ciężki początek dnia, niepokój i ciężki tydzień. Potem mnóstwo wzruszeń i łzy na końcu nosa, bo oto, mój, kiedyś mały, Hubert staje się pełnoprawnym uczniem. :-) A potem warsztaty z pełną energii grupą młodych i entuzjastycznie nastawionych do świata ludzi, kupa śmiechu, który zaraża i lekkość :-)
I już wydawałoby się, że to koniec, że do łóżka hop siup i sen sprawiedliwego, a tu kolejna niespodzianka z zza zakrętu. :-) Piękne zdjęcia Ani, a na nich moje albumy. Sami popatrzcie. :-) Eh, cudowny początek weekendu :-)